Jedyny łatwy dzień był wczoraj
- hasło oddziałów Navy SEALS
Team Six - elitarny oddział Navy SEAL.
Ludzie, którzy wytropili i zabili najgroźniejszego człowieka świata - Osamę Bin Ladena.
To pierwsza książka napisana przez komandosa Team Six i jedyna, która daje bezpośredni dostęp do świata elity elit służb specjalnych.
Howard E. Wasdin pokaże wam, jak wygląda rekrutacja do Komando Foki. Pozwoli wam poczuć ból najbardziej morderczego treningu świata. Zdradzi szczegóły najtrudniejszych i najdramatyczniejszych misji (m.in. tej w Somalii, którą widzieliście w filmie Helikopter w ogniu). Opowie, jak z perspektywy komandosa wyglądał atak na kryjówkę Osamy Bin Ladena.
To najbardziej wybuchowa książka tego roku.
Książkę Wasdina po prostu świetnie się czyta.
- Bartosz Węglarczyk, „Gazeta Wyborcza”
Trzyma w napięciu niczym thrillery Toma Clancy’ego.
- The New York Times
Co ciekawego może być we wspomnieniach snajpera? – myślałem. Ale okazało się, że książka [...] jest pasjonująca. [...] A jak pokazuje wojna z terrorem, w ostatecznym rozrachunku to nie morza ani góry dzielą nas od ognia i chaosu – lecz ludzie tacy jak Wasdin. Nie musimy ich lubić – ale ciężko zapracowali na szacunek.
- Piotr Gociek, „Rzeczpospolita”
Snajper to typowa literatura chłopacka – świetnie się to czyta.
- Juliusz Ćwieluch, „Polityka”
Snajper to opowieść, która trafi do każdego odbiorcy [...] Wasdin doświadczył wielu niezapomnianych przeżyć, którymi teraz dzieli się z czytelnikami. Wszystko to uzupełniają pełne emocji opisy prywatnego życia komandosa.
- Piotr Zarzycki, „Polska Zbrojna”
Legendarny supertajny SEAL TEAM SIX. Pogromcy Osamy Bin Ladena pokazani po raz pierwszy od środka oczami snajpera! Literatura faktu najwyższej próby.
- Gen. Sławomir Petelicki
Nie wiem, dlaczego panuje przekonanie, że książki sensacyjne to typowo "męska literatura" jest. Ja bardzo lubię tego typu powieści, mimo że jestem kobietą. I muszę powiedzieć, że serce zabiło mi mocniej, kiedy okazało się, że będę miała możliwość przeczytać "Snajpera"- autobiograficzną książkę Howarda E. Wasdina, byłego komandosa jednej z najlepszych jednostek specjalnych na świecie - SEAL Time Six, wydaną przez Znak literanova.
Współautorem książki jest Stephen Templin, wykładowca japońskiego w Meio Uniwersity, który poznał Howarda Wasdina w czasie jednego ze szkoleń wojskowych. Howard Wasdin przyszedł na świat w 1961 roku na Florydzie, jednak kiedy miał kilka lat, jego rodzina przeniosła się do Georgii. Chłopiec nie pamiętał swojego ojca, a ojczyma wspomina jako despotę znęcającego się nad pasierbem za najmniejsze przewinienie. Po ukończeniu szkoły średniej rozpoczął studia, jednak oszczędności wystarczyło zaledwie na półtora roku. Aby zebrać fundusze na dalszą naukę, Wasdin postanowił zaciągnąć się do marynarki wojennej. A stamtąd już prosta droga (oczywiście dla tych najlepszych) zawiodła go do SEAL.
W swojej książce Howard Wasdin opisuje mordercze szkolenie, któremu był poddawany na różnych etapach swojej kariery, mówi o misjach, które wykonywał jako snajper, przybliża w końcu zasady i procedury obowiązujące w SEAL Tim Six. Procedury, które nie raz i nie dwa razy ocaliły życie jemu i jego kolegom. Zasadniczą i najlepszą moim zdaniem część książki stanowi niemal kronikarski opis walk w Mogadiszu, stolicy Somalii, które to działania zostały przedstawione m.in. w filmie Ridleya Scotta pt. "Helikopter w ogniu". Wasdin przedstawia te wydarzenia jako ich naoczny świadek oraz czynny uczestnik bitwy na ulicach miasta.
Książkę przeczytałam, a właściwie pochłonęłam w ciągu trzech wieczorów. Pewne utrudnienie może stanowić nagromadzenie szczegółów technicznych i opisów uzbrojenia, ale w kontekście tematu jest to jak najbardziej zrozumiałe. Muszę przyznać, że początkowo trochę mi zgrzytał nieco naiwny styl narracji oraz głoszenie prawd objawionych w stylu "Nie był to pierwszy raz, kiedy zabijałem dla ojczyzny. I nie będzie ostatni" czy "Im więcej potu na ćwiczeniach tym mniej krwi w walce", jednak w pewnym momencie zrozumiałam, że taka narracja dodaje książce wiarygodności. Przecież swoją historię opowiada żołnierz, zwykły chłopak z Południa, a nie jakiś uczony intelektualista. Uważam, że jest to kawałek dobrej literatury, który przybliża, na ile to oczywiście możliwe, kulisy działania żołnierzy najlepszych sił specjalnych na świecie.
- Anna Nawrot
Poczułem przyjemne kopnięcie karabinu. Pocisk trafi ł bojownika w bok klatki piersiowej, wchodząc z jego prawej strony, a wychodząc z lewej. Przeciwnik dostał konwulsji, zachwiał się na nogach, po czym runął w tył do wnętrza budynku i tak już pozostał. Natychmiast ponownie przyłożyłem oko do celownika i powróciłem do obserwacji. Gramy dalej. Wszystkie inne myśli wyparowały. Ja i mój win mag stanowiliśmy jedno.
(...)
Do mnie należało namierzyć i trafić nieprzyjaciela.
Nie był to pierwszy raz, kiedy zabijałem dla ojczyzny. I nie będzie ostatni.
Kilka następnych minut upłynęło mi na obserwacji okolicy. Ponad 700 metrów ode mnie pojawił się nagle facet z RGP na ramieniu, szykując się do odpalenia pocisku w stronę śmigłowców. Gdybym go zdmuchnął, byłby to najdalszy śmiertelny strzał w mojej karierze. Gdybym spudłował...